Strona główna

porażka



Wczoraj pofarbowałam włosny - ku mojej złości nic nie chwyciło! Tak więc z racji, że zostały mi jeszcze 3 saszetki szamponetki, wstałam dziś wcześniej. Teraz siedzę z cieka ze mnie ten syf, a ja naiwna i głupia czekam na jakiś efekt. NO a tak wogóle to kolor nazywa się miedziano-złoty. I na zdjęciu jest śliczny. Naprawde byłabym w niebowzięta gdyby na moich włosach wyszedł choć troche podobny. Zresztą to nieważne!

Zaczął się kolejny dzień. Michał jest tak, a ja tu... eh, smutno mi, ale cóż... taki los. Właśnie mi się przypomniała piosenka :P ...bo męska rzecz być daleko, a kobieca wiernie czekać... Cała piosenka ejst całkiem niezła :) ale jakże mi pasują teraz te słowa.

Michał wyjechał 13 dni temu, ja nie widziałam go już 14 dni (to dwa tygodnie!) jeszcze 6, a sądząc po opisie Krzyśka, który jets tam razem z nim to być może 7... dam radę! Zresztą Michałowi też nie jest łatwo. ALE RAZEM DAMY RADE!!!

A teraz uciekam - włosny wzywają :P

pozdarwaiam o.
sommeil 2005-06-23 07:37:03
skomentuj(4)