krótko o rekolekcjach i o tęsknocie...

No cóż, wczoraj wróciłam z Babic... i to całe szczęście że wróciłam. Mam dość, ale nie będę tu tego całego marudzenia pisać - bo bez sensu. Powiem tylko, że nie taka "dwójka" straszna jak ją malują. Zwłaszcza, że było tam kilkoro ludzi, z którymi naprawdę dobrze mi było... Jestem im za to bardzo wdzięczna...
Chyba w końcu zrozumiałam błędy, które popełniłam przez ostatni rok, a może i przez ostatnie 3 lata... sama już nie wiem... chciałabym móc powiedzieć o soboe to co usłyszałam od innych na tych rekolekcjach: że jestem pełna wiary, że jestem dobrym człowiekiem... już nie wiem. Gdzieś straciłam mi się po drodze nadzieja, teraz mam ją spowrotem... Ale jeszcze długa droga, żebym mogła dać jej świadectwo...

Michał wraca szybciej niż podejrzewaliśmy... jeszcze TYLKO 16 dni... Tak strasznie się ciesze! Nikt z was nie może sobie tego wyobrazić, wierzcie mi... Jeszcze tylko troszeczkę, dam radę... zresztą Michaś też da radę...

Tyle starczy, nie mam o czym pisać, jestem nudna... trudno... może kiedyś wrócę...

sommeil 2005-07-14 21:04:41
skomentuj(10)
porażka

Wczoraj pofarbowałam włosny - ku mojej złości nic nie chwyciło! Tak więc z racji, że zostały mi jeszcze 3 saszetki szamponetki, wstałam dziś wcześniej. Teraz siedzę z cieka ze mnie ten syf, a ja naiwna i głupia czekam na jakiś efekt. NO a tak wogóle to kolor nazywa się miedziano-złoty. I na zdjęciu jest śliczny. Naprawde byłabym w niebowzięta gdyby na moich włosach wyszedł choć troche podobny. Zresztą to nieważne!

Zaczął się kolejny dzień. Michał jest tak, a ja tu... eh, smutno mi, ale cóż... taki los. Właśnie mi się przypomniała piosenka :P ...bo męska rzecz być daleko, a kobieca wiernie czekać... Cała piosenka ejst całkiem niezła :) ale jakże mi pasują teraz te słowa.

Michał wyjechał 13 dni temu, ja nie widziałam go już 14 dni (to dwa tygodnie!) jeszcze 6, a sądząc po opisie Krzyśka, który jets tam razem z nim to być może 7... dam radę! Zresztą Michałowi też nie jest łatwo. ALE RAZEM DAMY RADE!!!

A teraz uciekam - włosny wzywają :P

pozdarwaiam o.
sommeil 2005-06-23 07:37:03
skomentuj(4)
jak zwykle jakieś bzdury...

Jak zwykle chciałam napisać superaśną notkę, która wywołaby ogólny podziw, ale z racji, że od jakiegoś czasu jestem strasznie monotematyczna i zmierzła i jeszcze zrzędliwa, to stwierdzam, że bez sensu.

Właśnie policzyłam za ile godzin zobacze Michała, ale pomyślałam, że jeśli to tu napiszę to naprawdę mnie zlinczujecie. A ja mam poprostu taki dzień. Szczerze to jest okropny. Dawno sie tak źle nie czułam, a na dodatek moja tęsknota jest większa niż wcześniej, mam tylko nadzieję, że to chwilowe załamanie i że nie będę tęsknić bardziej każdego dnia... bo jesli tak to ja tego nie wytrzymam psychicznie. Paranoja!

Coś czuje, że najlepszym wyjściem dla mnie teraz będzie pójście spać. Jak zwykle - to bardzo dobrze robi na tęsknotę :/


Miłość szczęśliwa


Miłość szczęśliwa. Czy to jest normalne,
czy to poważne, czy to pożyteczne-
co świat ma z dwojga ludzi,
którzy nie widzą świata?

Wywyższeni ku sobie bez żadnej zasługi,
pierwsi lepsi z miliona, ale przekonani,
że tak stać się musiało - w nagrodę za co? za nic;
światło pada znikąd -

dlaczego właśnie na tych, a nie innych?Czy to obraża sprawiedliwość? Tak.
Czy narusza troskliwie piętrzone zasady,
strąca ze szczytu morał? Narusza i strąca.

Spójrzcie na tych szczęśliwych:
gdyby się chociaż maskowali trochę,
udawali zgnębienie krzepiąc nim przyjaciół!
Słuchajcie, jak się śmieją - obraźliwie.
Jakim jeżykiem mówią - zrozumiałym na pozór.
A te ich ceremonie, ceregiele,
wymyślne obowiązki względem siebie -wygląda to na zmowę za plecami ludzkości!

Trudno nawet przewidzieć, do czego by doszło,
gdyby ich przykład dał się naśladować.
Na co liczyć, by mogły religie, poezje,
o czym by pamiętali, czego zaniechano,
kto by chciał zostać w kręgu.

Miłość szczęśliwa. Czy to jest konieczne?
Takt i rozsądek każą milczeć o niej
jak o skandalu z wysokich sfer Życia.
Wspaniałe dziatki rodzą się bez jej pomocy.
Przenigdy nie zdołałyby zaludnić ziemi,
zdarza się przecież rzadko.

Niech ludzie nie znający miłości szczęśliwej
twierdzą, że nigdzie nie ma miłości szczęśliwej.

Z tą wiarą lżej im będzie i żyć, i umierać.

sommeil 2005-06-18 23:07:09
skomentuj(4)
najkrócej jak umiałam...


tęsknie...
sommeil 2005-06-14 09:11:45
skomentuj(2)


Guestbook
wpis
zobacz


ukierunkowana energia...
... mat-fizu czyli ZA ZIMNO NA KRÓTKI RĘKAWEK...
... Faldka czyli galeria...
... Dzikiego, zdjęcia ...

Owca?!
To co lubię!
Szkoła z charakterem czyli moja kochana szkoła...
Owca? Klopsik? Słońce? czy Owieczka ma przed tobą tajemnicę?

=]
:) dziwne tabletki...
:) zemsta blonynek
:) Jeż Jerzy
:) koniki
:) szkoła jazdy - stronka nie pedagogiczna :)
:) tragiczne...
:) śpij kochanie, śpij...
:) brum...

wiersze, wierszyki i inne takie...
Osiecka
Wojaczek
Halina Poświatowska
chłopak z Sosnowca...
wiersze, wierszyki i wierszyczki...
stronka Kazika...
poezja...
Poema art

muzykalnie...
W. Pilichowski
DŻEM
Fraza
teksty
Śpiewnik gitarowy
teksty
Łzy
SDM
Nirvana
Ira
Hey
Kazik
Hey
2Tm2,3
Evanescence

wszystko i nic...
koszulki
Lednica 2000
Enneagram
Bombola - pizza :)
Baranek art
śliczne koszulki
sheep world
kliknij!
Branzoletki przyjaźni
Gliwice
świat ciszy
ADONAI
Księgarnia wysyłkowa

świat jest teatrem...
Teatr Rozrywki
Teatr A
Kraków Teatr Stary
GTM

blisko i daleko...
Aleksander
E-milka
Faldek
Kaja
Krystyna
Łukasz
Makusia
Marta
Martyna
Martysia
Michał
Misiek
Pociągnij


2005
lipiec
czerwiec
maj
kwiecień
marzec
luty
styczeń
2004
grudzień
listopad
październik
wrzesień
sierpień
lipiec
czerwiec
maj
kwiecień


layout by Elvis